Jeżeli lato, to nad wodą. Takie skojarzenie z okresem wakacyjnym przychodzi na myśl jako jedno z pierwszych. Dlatego też, korzystając z przychylności pogody, spędziliśmy w środę kilka godzin nad Zalewem Żyrardowskim. Spacer, kąpiel słoneczna, relaks w cieniu, rowerek wodny – każdy znalazł coś dla siebie. Odważniejsi zdecydowali się sprawdzić na własnych stopach, czy woda rzeczywiście ma deklarowane przez ratowników 24 stopnie. Pan Jacek i Pan Leszek zaprezentowali swój talent pływacki. Niezwykle miła to była przygoda. A żeby nikomu nie zabrakło energii jagodzianki i frytki raczyły nasze podniebienia. Nie zabrakło również chwil zachwytu. Mieliśmy okazję podziwiać przelot łabędzia nad wodą – zgrabny, płynny, majestatyczny. Iście to królewska ptaszyna.


















